Miało być krótko ale w sumie zrobiliśmy 14 km. Z Jaworzni opłotkami, czyli prywatną drogą dotarliśmy do lasu. Potem wiaduktem nad ekspresówką. I dalej najpierw nową, leśną drogą, a potem ścieżkami i trochę bez nich. Z góry Patrol do Słowika niebieskim szlakiem. W Słowiku odwiedziliśmy źródełko z dobrą wodą zawsze oblegane i dalej ścieżkami i znowu bez nich wchodzimy na górę Biesak. Pogoda niestety zmienną jest i zaczyna się mżawka. Ale po zejściu z Pierścienicy widzimy, że nawet ona nie przeszkadza licznym miłośnikom narciarstwa na korzystanie z uroków zimy przy wyciągu na Stadionie. Kończymy wycieczkę na pętli autobusów linii nr 4 i 103.
