17 października 2015 r.
Oficjalnie nazywa się to Dzień Koniarza ale główną imprezą tego dnia jest spęd koni z Regietowa Wyżnego. Od wiosny konie pasą się na rozległych łąkach i jesienią całym stadem wracają do stajni w Regietowie Niżnym. Na Dzień Koniarza przyjeżdżają miłośnicy koni chyba z całej Polski. Już rano wyczuwa się atmosferę przygotowań koni i jeźdźców. Konie trzeba wyczesać, sprawdzić podkowy. Nie znam się na tym ale z przyjemnością oglądałem tych, którzy szykowali się do jazdy.
No i te stroje, iście z dzikiego zachodu.
Najpierw grupa jeźdźców i kilka powozów udała się do Regietowa Wyżnego.
Oczekując na biegnące konie szukaliśmy najlepszego miejsca do robienia zdjęć. Pogoda nie była najlepsza, mżawka ale jeśli tylko dopisuje pogoda ducha to można czekać. Zwłaszcza, że towarzystwo było miłe, między innymi pani, która budowała zaporę w Klimkówce. Przy okazji można było wiele się dowiedzieć o powstawaniu tego obiektu A potem to już kilka minut…
i po spędzie.
Najpierw jeźdźcy, potem konie i wreszcie zaprzęgi.
Dla uczestników organizatorzy przygotowali w karczmie gorące napoje, gulasz i kiełbaski, które można było upiec w kominku.
Przy okazji pobytu w Regietowie odwiedziłem okolice studenckiej bazy namiotowej. Niestety, to urokliwe miejsce wiele straciło przez budowę sporych rozmiarów drogi leśnej.






