27 września 2015
Podobno rozpoczął się sezon grzybowy. Ale chyba tylko „podobno”. W Wólce Pokłonnej poszliśmy na znane nam z roku poprzedniego miejsce, gdzie były rydze i maślaki. W zeszłym roku były, a w tym niestety nie. Nic, po prostu nic, a nie, przepraszam, jeden podgrzybek, a po drodze były jeszcze borówki.
Pogoda była jakaś senna, nie za bardzo chciało się nam wędrować dłużej. A więc tylko spokojnie kilka kilometrów. Po drodze mnóstwo pająków i ich sieci.
A potem trafiliśmy na dawne torowisko kolejki wąskotorowej i jej przeprawę przez głęboki parów. A w nim pozostałości solidnego mostu po którym pozostały tylko betonowe wzmocnienia. Spotkanie z torowiskiem nie było po raz pierwszy, byliśmy tu już kiedyś.
I tak wędrówkę zakończyliśmy w Wólce Pokłonnej, gdzie w pobliżu przystanku znajduje się studnia jakich coraz mniej w krajobrazie świętokrzyskim.




